UKZT popełniło stanowczy błąd w historii dyplomacji - uznało państwo WinkTown. Czy WinkTown na to zasługiwało? Wówczas wszystko wskazywało na to, że tak, bo państwo do bólu wyglądało na państwo zabawne i ciekawe a co gorsza na normalne i rozsądne, które musi się tylko i wyłącznie przekonstruować na mikronację i UKZT poniekąd w tym chciało pomóc. Jednak te złudzenie ich normalności bardzo szybko stało się być obłudą, gdyż jest zupełnie odwrotnie, bo czy normalne jest państwo, które obstrzeliwuje ambasadorów przyjacielskich państw, które wywołuje wojnę tylko i wyłącznie z tego powodu, że któreś państwo wypowiedziało im dekret, albo chciało maluteńkim oddziałem odbić atakowanego tam ambasadora? Odpowiedź nasuwa się sama, że państwo normalne to raczej nie synonim WinkTown. Słomagrom za próby atomowe został skazany na poważne konsekwencje, ale handel bronią atomową przez WinkTown nie budzi w v-świecie żadnych kontrowersji, czy to nie paradoks, który świadczy o dwulicowości? MSZ UKZT podpisując z nimi traktat nie widział tego, albo widział inne korzyści, ale czy było warto z agresorami stawać w parze? Moja subiektywna ocena brzmi, że warto nie było.
maj 16, 2008
Opublikował/a
Ludwik Bourbon |
Reportaż |
winktown |
Liczba komentarzy: 4
Pan Talerz dostał jakiegoś odlotu, bowiem ubzdurał w swojej główce o nieznanych mi rozmiarach, że zaatakuje UKZT. Ten Pan, a może raczej chłopiec jest zwolennikiem wojen mikronacyjnych, ale nie okłamujmy się: w mikronacjach nie da się prowadzić wojen bez obustronnej zgody, bowiem nie ma jakiegoś ogólno-v-światowego systemu wojennego. Pan Talerz należy do tych, którzy powiedzą: proszę o wysłanie 1 biliona czołgów, 3 trylionów żołnierzy na miejsce x i zadowolony jaki jest potężny. Niestety dla niego, a na szczęście dla wszystkich nie jest to wiążące.
A to można przeczytać na stronie Koalicji Antybourbońskiej:
Akt wypowiedzenia wojny UKZT
Wasze Zakonoscencje!
Państwo oparte na cenzurze i pozbawione jakichkolwiek elementów przyzwoitości i stylu werbalnie grożące naszemu istnieniu i prezentujące wrogą postawę wobec wandnych postaw i prób dyskusji musi zostac poddane przymusowej reedukacji. Niniejszym Koalicja Antyburbońska wypowiada wojnę UKZT.
Wypierdalać!
Podpisano:
przywódcy państw sprzymierzonych
Już słownictwo mówi samo przez się jak bardzo jest to pomylona koalicja, która jest tworem WinkTown, państwa urojonych działań.
UKZT odrzuciło wszczęcie wojny, bo UKZT nie zasługuje na taką miernotę za rywala wojennego, szkoda tylko, że to UKZT jak zawsze będzie uważane za agresora z powodu jakiś dzieci.
maj 13, 2008
Opublikował/a
Ludwik Bourbon |
Felietony |
talerz, v-świat, winktown |
Liczba komentarzy: 6