Za niedługo zjedzą własne kapcie z tej zawiści!
W Gnomii znów obluzgano moją ojczyznę - UKZT, a dokładniej uczynił to nijaki “doktór” habilitowany Maciej Faron. Artykuł, a raczej praca naukowa ukazała się w Instytucie Zjawisk Paranormalnych Konserwatorium Muzycznego w Wałbrzychu, który to instytut w gruncie rzeczy jest ciekawym instytutem, ale czasem przesadzają z treściami jak i tym razem to uczynili.
Maciej Faron, z którego jest doktor jak ze mnie filolog chiński, już nie raz udowodnił, że do ludzi zrównoważonych to raczej nie należy, również skacze z kwiatka na kwiatek, gdzie mu wygodniej, a także co chwilę straszy wszystkich, że odejdzie (też się przestraszyłem
). Przechodząc jednak do sedna sprawy, napisał on artykuł pt. “UKZT- zjawiska paranormalne w tym kraju mają wpływ na mieszkańców?”. Nie chodzi specjalnie o treść, bo jako pseudonaukowiec miał do tego prawo, a chodzi tutaj raczej o formę tegoż artykułu. Kipi ona zawiścią, która pozwoliłaby pewnie panu Maciejowi zjeść własne kapcie z tej złości. Nie zapominajmy, że pan Maciej Faron kiedyś lubił UKZT, przecież sam odsprzedał ziemię pod państwo UKZT, sam przez chwilę wstąpił do Zakonu Templariuszy i jakoś mu to nie przeszkadzało, a UKZT w swej formie jest takie samo od zawsze, więc co było powodem tejże zawiści i zmiany patrzenia na moją v-ojczyznę? Jak niektórzy pamiętają, w WMM panował chaos i vacat na wszelkich stanowiskach rządowych, zgadnijmy przez kogo, oczywiście, że przez pana Macieja. Po tym bałaganie prezydentem została Asmara von Laue-Liberi, ale to państwu także nie wiele pomogło. Tak więc ja z Fryderykiem Wilhelmem I staraliśmy się wziąć sprawę w swoje ręce, bo chcieliśmy uratować WMM od zguby. Niestety pan Faron tego nie rozumiał, a ponieważ ma jakieś lewicowe odchyły, to pościągał lud z Wandystanu. Potem “Wandalowie” dymisjonowali się, i kolejny raz spróbowałem z Fryderykiem objąć władzę, tym razem bardziej skutecznie, ale Maciej Faron głosi jedno: sam nie mogę mieć, więc drugi też mieć nie będzie i odepchnął nas od władzy realnej (władzy administracyjnej stroną). Artykuł pana Farona obraża UKZT, ale przede wszystkim monarchę UKZT. Faron twierdzi, że arcyksiążę gra na kodach w Simsy, jakby to było coś śmiesznego, albo miało cokolwiek wspólnego z mikronacjamii. A potem pan Faron twierdzi, że od każdego z mieszkańców UKZT wycięto mózg, rzeczywiście, jak wezmę sobie młoteczek i postukam w dekielek to tak dudni strasznie
Nie zapominajmy, że pan Faron przez chwile także mieszkał w UKZT, a więc także ma znaczny kawał mózgu poza organizmem. Ale niestety z jego kawałka UKZT nieznacznie powiększyło swój teren, bo z orzeszka nie wiele jest do wycięcia i to bynajmniej nie kokosowego
Nie serwer zdobi państwo, to także powinien wiedzieć pan Faron, aha, bo on ma swój serwer abc.cal.pl, szkoda tylko, że to taki serwer na który się tak łatwo włamać, albo sam usunął zawartość Micropolis, bo pamiętacie zasadę: sam mieć nie mogę to inni też nie?
Fryderyk jest faszystą, tak twierdzi pan Faron, a ja twierdzę, że Faron jest komunistą, czyli jeszcze większy diabeł
a co do Nagrody Nobla, uważam, że to pan Faron powinien ją otrzymać, już tyle krzaczków zaliczył (bo skacze z krzaczka na krzaczek, gdzie mu wygodniej i gdzie mu pasuje), że jest już pewnie znakomitym biologiem. I wychodzi jeszcze na to, że z pana Farona wielki ekonomista się stał, szkoda tylko, ze w swoim państwie miał bardzo lipną gospodarkę, z hiperinflacją, na koncie banku znajdowało się bodajże kilkaset bilionów tamtejszej waluty ![]()
