Blog Ludwika Bourbona

Ludwik Bourbon vel Matthias Schuft

Była sława, czy nie?

W UKZT jestem od samego początku, Fryderyk upiera się, że nie przysłużyłem się państwu. Ale bardzo dziwi mnie kilka faktów z tym związanych. Na przykład kiedy podałem się do pierwszych dymisji, nie raz (wiem, że Fryderyk się wyrzeknie, to jego specjalność już) proponował mi powrót na stanowisko skarbnika, ale w sumie nie o tym chciałem napisać opinii publicznej. Chciałem podkreślić jedną sprawę, na pewno osiągnąłem sławę dzięki UKZT :D Widać to nawet w całym v-świecie w niektórych ośrodkach, ale i także w samym UKZT. Niestety w obu tych miejscach cieszę się niezbyt dobrą sławą. Powodem tego oczywiście może być fakt, że zawsze na oczach miałem wypisane: “jestem z UKZT”. Teraz bardziej będę się starał chodzić z plakietką: “jestem Ludwik Bourbon, w realu Mateusz”. A co do mojej sławy, chcę się Wam drodzy czytelnicy pochwalić, że w UKZT powstają już o mnie ustawy, jak np ta (projekt, nie wiem czy przejdzie):

Art 1
Mówiący o nadaniu tytułu persony non grata

Art 2
Tytuł dostaje Ludwik Borubon.

Art 3
Po nadaniu tytułu automatycznie otrzymuję banicje i zakaz przebywania na terenie Księstwa.

Art 4

Z niecierpliwością czekam na następne ;)

maj 19, 2008 Opublikował/a Ludwik Bourbon | Felietony | | 4 komentarzy

Talerz, co z Ciebie wyrośnie?

Pan Talerz dostał jakiegoś odlotu, bowiem ubzdurał w swojej główce o nieznanych mi rozmiarach, że zaatakuje UKZT. Ten Pan, a może raczej chłopiec jest zwolennikiem wojen mikronacyjnych, ale nie okłamujmy się: w mikronacjach nie da się prowadzić wojen bez obustronnej zgody, bowiem nie ma jakiegoś ogólno-v-światowego systemu wojennego. Pan Talerz należy do tych, którzy powiedzą: proszę o wysłanie 1 biliona czołgów, 3 trylionów żołnierzy na miejsce x i zadowolony jaki jest potężny. Niestety dla niego, a na szczęście dla wszystkich nie jest to wiążące.

A to można przeczytać na stronie Koalicji Antybourbońskiej:

Akt wypowiedzenia wojny UKZT

Wasze Zakonoscencje!
Państwo oparte na cenzurze i pozbawione jakichkolwiek elementów przyzwoitości i stylu werbalnie grożące naszemu istnieniu i prezentujące wrogą postawę wobec wandnych postaw i prób dyskusji musi zostac poddane przymusowej reedukacji. Niniejszym Koalicja Antyburbońska wypowiada wojnę UKZT.
Wypierdalać!
Podpisano:
przywódcy państw sprzymierzonych

Już słownictwo mówi samo przez się jak bardzo jest to pomylona koalicja, która jest tworem WinkTown, państwa urojonych działań.

UKZT odrzuciło wszczęcie wojny, bo UKZT nie zasługuje na taką miernotę za rywala wojennego, szkoda tylko, że to UKZT jak zawsze będzie uważane za agresora z powodu jakiś dzieci.

maj 13, 2008 Opublikował/a Ludwik Bourbon | Felietony | , , | 6 komentarzy

Koalicja Antybourbońska w państwach za żelazną kurtyną

W Wysokogórskiej Republice Elfidy powstało coś, co nie wiadomo, czy jest na serio, czy dla żartów, więc potraktuję to pół żartem, pół serio, a mianowicie powstała tam koalicja antybourbońska, czyli także anty mnie.

Tutaj jego treść:

Ludzie prawi a godnie żyć pragnący, niegodzący się z uciskiem monarchofaszystów z Udzielnego Księstwa Zakonu Templariuszy! Powstańcie! Dość już wycierpieliśmy z rąk tej samozwańczej elity społecznej i szlachty! Dość kajania się przed tchórzliwym narodem nacjonalistów – skrajnych, dodajmy – i homofobów, który za nic ma sobie poprawność polityczną, stale obrażając wysłanników równorzędnych państw! W ich oczach niczym jesteśmy, gotowi oni zdeptać nas bez mrugnięcia okiem dla korzyści własnej! Gardzą oni religijnością państw zewnętrznych, obyczajami, kulturą naszą! Na dodatek w herezji się pogrążyli, toć oni Boga ni Wandy w sercu nie mają!
DOŚĆ! Nie będzie Bourbon pluł nam w twarz! Powstań, żołnierzu dzielny! Powstań, bezdomny! Powstań, sługo Wandy! Powstań, kapłanie zapomnianego Boga! Powstań, samotna matko! Powstań, wierny i waleczny Asasynie! Powstańcie, dzieci Matki Komuny! POWSTAŃCIE! Nadszedł dzień zapłaty! PRECZ Z MONARCHOFASZYZMEM! Dziś zwyciężymy!

Jak towarzysz Wanda!

Oto właśnie powstaje Koalicja Antybourbońska, której celem jest ukrócenie diabelskich praktyk, mających na celu uciskać lud, wolny przecież z woli towarzysza Wandy! W nas drzemie wolność, bunt przeciw jarzmu narzucanego przez monarchofaszystowskich Templariuszy! PRECZ Z NIMI! Bagnet na broń, towarzysze! Zmobilizujmy się, stary czy młody, przyjaciel czy zwaśniony – przeciw wspólnemu wrogowi! Wrogowi wolności, towarzysze! Nie damy się pohańbić, pogrążyć naszej ziemi w niewoli! Niech poruszą ziemię, strącą gwiazdy z nieboskłonu; my wytrwamy, gdyż wola naszego narodu wieczną jest! ZWYCIĘŻYMY!

Jak towarzysz Wanda!

Nie mam pojęcia co im zrobili monarchofaszyści, że tak bardzo ich nie lubią, a już kompletnie nie mam pojęcia co ja im zrobiłem, że są anty wobec mnie :D Mam nadzieję, że dobrze się bawią tymi nagonkami na osoby o innych poglądach niż oni prezentują, bo ja kiedy “napastuje” ich, bawię się wybornie :D

maj 4, 2008 Opublikował/a Ludwik Bourbon | Felietony | , , | 6 komentarzy

Spór o kulturę osobistą!

Niedawno temu w UKZT powstał dekret na mocy rozporządzenia Ministra Kultury – Pani Zofii Hanowerskiej, w którym ma miejsce zarządzenie cenzury prewencyjnej na słowa wulgarne. W UKZT uważamy te słowa za najbardziej słuszne, gdyż słownictwo świadczy o człowieku, słownictwo jest jakby obrazem wewnętrznej kultury, a zasada przeważnie jest jedna – im bardziej wykształcony, inteligentny człowiek, tym piękniejszym językiem się wysławia. Jednak na forum wszystkich mikronacjii pierwsze komentarze jakie usłyszeliśmy od zewnętrznych obserwatorów to: buce, sztywniaki i tym podobnych określeń. Dla mnie buce to osoby chamskie, które używają wulgaryzmów nie wiadomo poco, z tego co wiem, to większość mieszkańców v-świata jest pacyfistycznie nastawiona do świata, a wulgaryzmów używają osoby raczej agresywne. Potem zaczęły się dokuczania typu: co jest brzydkiego w słowie “siki”, wg mnie to świadczy źle o nich, a nie o nas. Jak wiadomo siki to określenie brzydsze słowa mocz, a więc po co używać określeń brzydkich, jak można te piękniejsze? Dążmy do ideału, bo po co cieszyć się brzydotą? Oni dalej swoje, my swoje, aż w końcu Fryderyk Wilhelm I podsumował to, myślę, że bardzo mądrze: każdy może się bawić jak chce i niech każdy zajmie się swoimi sprawami.

Co niektórzy nie mają pojęcia czym jest konstruktywna krytyka, byle zgnębić drugiego.

maj 4, 2008 Opublikował/a Ludwik Bourbon | Felietony | , , , | 5 komentarzy