Była sława, czy nie?
W UKZT jestem od samego początku, Fryderyk upiera się, że nie przysłużyłem się państwu. Ale bardzo dziwi mnie kilka faktów z tym związanych. Na przykład kiedy podałem się do pierwszych dymisji, nie raz (wiem, że Fryderyk się wyrzeknie, to jego specjalność już) proponował mi powrót na stanowisko skarbnika, ale w sumie nie o tym chciałem napisać opinii publicznej. Chciałem podkreślić jedną sprawę, na pewno osiągnąłem sławę dzięki UKZT
Widać to nawet w całym v-świecie w niektórych ośrodkach, ale i także w samym UKZT. Niestety w obu tych miejscach cieszę się niezbyt dobrą sławą. Powodem tego oczywiście może być fakt, że zawsze na oczach miałem wypisane: “jestem z UKZT”. Teraz bardziej będę się starał chodzić z plakietką: “jestem Ludwik Bourbon, w realu Mateusz”. A co do mojej sławy, chcę się Wam drodzy czytelnicy pochwalić, że w UKZT powstają już o mnie ustawy, jak np ta (projekt, nie wiem czy przejdzie):
Art 1
Mówiący o nadaniu tytułu persony non grataArt 2
Tytuł dostaje Ludwik Borubon.Art 3
Po nadaniu tytułu automatycznie otrzymuję banicje i zakaz przebywania na terenie Księstwa.Art 4
Z niecierpliwością czekam na następne

Super ustawa.
Ja też taki chcę
To nie do wiary, że takiego monarchofaszystę sie wypędza, za za mały monarchofaszyzm, a ja który jestem antymonarchofaszystą nie zostałem doceniony. Scandallo!
I kto tu miał racje?
Boski język legislacyjny! A już się bałem o profesjonalność surmeńskiego prawodawstwa…