Blog Ludwika Bourbona

Ludwik Bourbon vel Matthias Schuft

Była sława, czy nie?

W UKZT jestem od samego początku, Fryderyk upiera się, że nie przysłużyłem się państwu. Ale bardzo dziwi mnie kilka faktów z tym związanych. Na przykład kiedy podałem się do pierwszych dymisji, nie raz (wiem, że Fryderyk się wyrzeknie, to jego specjalność już) proponował mi powrót na stanowisko skarbnika, ale w sumie nie o tym chciałem napisać opinii publicznej. Chciałem podkreślić jedną sprawę, na pewno osiągnąłem sławę dzięki UKZT :D Widać to nawet w całym v-świecie w niektórych ośrodkach, ale i także w samym UKZT. Niestety w obu tych miejscach cieszę się niezbyt dobrą sławą. Powodem tego oczywiście może być fakt, że zawsze na oczach miałem wypisane: “jestem z UKZT”. Teraz bardziej będę się starał chodzić z plakietką: “jestem Ludwik Bourbon, w realu Mateusz”. A co do mojej sławy, chcę się Wam drodzy czytelnicy pochwalić, że w UKZT powstają już o mnie ustawy, jak np ta (projekt, nie wiem czy przejdzie):

Art 1
Mówiący o nadaniu tytułu persony non grata

Art 2
Tytuł dostaje Ludwik Borubon.

Art 3
Po nadaniu tytułu automatycznie otrzymuję banicje i zakaz przebywania na terenie Księstwa.

Art 4

Z niecierpliwością czekam na następne ;)

Maj 19, 2008 Posted by | Felietony | | 4 komentarzy

   

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.