Blog Ludwika Bourbona

Ludwik Bourbon vel Matthias Schuft

Porządki polityczne

UKZT wciąż boryka się z pewnymi problemami - jak powinna wyglądać polityka zagraniczna i wewnętrzna. Zagraniczna jest już po części klarowna, bo nie prowadzimy z nikim wojny, otworzyliśmy drogę do dialogu z państwami z którymi ten dialog do tej pory nie był do pomyślenia oraz coraz to więcej państw przyzwyczaja się do naszego istnienia. Jedynymi sprawami z areny międzynarodowej, nad którymi UKZT się zastanawia to kwestia wystąpienia z Wspólnoty Paktu Wiedeńskiego oraz otwarcie się na Rotrię (jedyne państwo v-świata, z którym UKZT teoretycznie i praktycznie nie utrzymuje kontaktu politycznego i odcina się od niego). Póki co zostały te sprawy oddane opinii publicznej - kwestia Rotrii ogólnopaństwowej ankiecie, a kwestię wystąpienia ze struktur WPW arcyksiążę polecił ocenie radzie arcyksiążęcej.

Polityka wewnętrzna jest problemem, który będę się starał opisać w tym artykule bardziej szczegółowo. Jak wiadomo z wcześniejszego artykułu UKZT ostatnio przeżywa kryzys, jaki myślę, że zdarza się w każdym państwie co jakiś czas. Już nie jeden podobny kryzys UKZT miało i nie raz z niego wychodziło stając się po nim jeszcze silniejszym niż przed kryzysem. Po pewnym konflikcie personalnym wróciłem na stanowiska rządowe i zamierzam jako członek rządu powrócić jeszcze większą świetność państwu od świetności sprzed kryzysu. Wkrótce, tj. 20 maja, rozpocznie się trzydniowy sejmik ziemski, który będzie obradował nad czterema ważnymi (za wyjątkiem jednego) projektami: sekularyzacja; odwołanie DBN; Agencja Wywiadu i Kontrwywiadu oraz dekret o używkach (ten najmniej ważny). Sekularyzacja z pewnością zostanie odrzucona, odwołanie DBN nie wiadomo, ale wiadomo, że DBN istnieje tylko na papierku, a jeszcze kiedy funkcjonował działał podobnie jak Służby Bezpieczeństwa, Agencja Wywiadu i Kontrwywiadu nie wiadomo, ale pierwsze doniesienia głoszą, że monarcha poprze projekt, a kulisy powstania dekretu o używkach są mało poważne, bardziej taki dekret przydałby się w rzeczywistości niż w wirtualu.

Rzeczą, która powinna zostać rozruszana w UKZT jest z pewnością gospodarka, a tego żaden system gospodarczy nie ureguluje, bo to aktywność mieszkańców tworzy sprawną gospodarkę, a UKZT póki co posiada za mało mieszkańców aby gospodarka kwitła. Również system edukacyjny szwankuje, bo to Uniwersytet Antiochii nie działa ze względu na brak czasu rektora na poświęcenie jego uniwersytetowi, maturę obecnie zdałem chyba tylko ja choć ustawa o egzaminie dojrzałości nakazuje zdać ją wszystkim, także została wyrażona zgoda na budowę uniwersytetu w Tyberiadzie, lecz skutków budowy jeszcze nie widać. Komturowie także przystopowali swe prace. Jednak uważam, że potencjał, który by to wszystko rozruszał jest, brakuje tylko społecznego zrywu, który sprawiłby, że UKZT stało by się jeszcze potężniejsze niż jest i twierdzę tak wbrew tym “gadaczom”, którzy tylko machają jęzorem z czystej zawiści jakie to UKZT jest złe, a kto jest agresorem czas już pokazał.

maj 17, 2008 - Opublikował/a Ludwik Bourbon | Reportaż | | Liczba komentarzy: 31

Liczba komentarzy: 31 »

  1. Ile razy mam powtarzać, że jako pierwszy zdałem maturę? Proszę zapytać Pani Ines.

    Komentarz autor Mardred Kwiatkowski-Bourbon | maj 17, 2008

  2. Ja upierałbym się przy słowie obecnie, bo już nie jesteś mieszkańcem UKZT. Ale faktem jest, że masz maturę jako pierwszy.

    Komentarz autor Ludwik Bourbon | maj 17, 2008

  3. //Zagraniczna jest już po części klarowna, bo nie prowadzimy z nikim wojny, otworzyliśmy drogę do dialogu z państwami z którymi ten dialog do tej pory nie był do pomyślenia oraz coraz to więcej państw przyzwyczaja się do naszego istnienia.//

    Można dowiedzieć się co to za państwa?

    Komentarz autor Faron | maj 17, 2008

  4. Mieszkańcem nie jestem, ale jestem za to obywatelem :D

    Komentarz autor Mardred Kwiatkowski-Bourbon | maj 17, 2008

  5. Panie Ludwiku nawołuje Pan do społecznego zrywu… więc chętnie przyłącze się!
    Bardzo chętnie podejmę współpracę z Panem i jestem otwarta na sugestie i pomysły co do podjęcia jakiegoś zadania lub wyzwania (w związku z kulturą lub komturiami)…
    Czekam na propozycje i mam nadzieję, że takie dostanę bo podczas ostatniego nie tak dawnego zrywu był Pan raczej bierny i nie tryskał inwencją twórczą…

    Komentarz autor Zofia Dorota Hanowerska | maj 17, 2008

  6. Nie wiem czy jest tego jakiś sens, bo dowiedziałem się, że dla mnie w tym zrywie nie ma miejsca.

    Komentarz autor Ludwik Bourbon | maj 17, 2008

  7. Wiele razy proponowałem Ci różne stanowiska. A Ty jedynie odmawiałeś więc wnioskuje, że potrafisz jedynie krytykować innych, przy czym sam nic nie robiąc.

    Komentarz autor Fryderyk | maj 17, 2008

  8. Możesz mi przypomnieć jakie to były propozycje?

    Komentarz autor Ludwik Bourbon | maj 17, 2008

  9. A chociażby MSZ

    Komentarz autor Fryderyk | maj 17, 2008

  10. I ja odpowiedziałem, że kompletnie się nie nadaję do MSZ. Więc po co beznadziejny minister spraw zagranicznych?

    Komentarz autor Ludwik Bourbon | maj 17, 2008

  11. Nie wiem czy osoba, która mówi co trzeba poprawić i wytyka błędy to się nie nadaje do tego stanowiska.

    Komentarz autor Fryderyk | maj 17, 2008

  12. Czy odpowie mi ktoś na ww. pytanie? :)

    Komentarz autor Faron | maj 17, 2008

  13. Nie mam pojęcia, przecież ten artykuł to stek bzdur.

    Komentarz autor Ludwik Bourbon | maj 17, 2008

  14. Ten artykuł to stek bzdur?!
    Panie Ludwiku czy dobrze rozumie, że Pan sobie z nas wszystkich żarty robi?
    Może to Pana bawi ale mnie jakoś to nie rozbawiło i większości obywateli UKZT też chyba nie!
    Jestem zdegustowana Pana zachowaniem i poczuciem humoru…
    Krytykuje Pan innych “naszych wrogów” a zachował się Pan okrutniej niż oni wszyscy bo uważam, że nie ma nic gorszego niż “wróg -żartowniś- na własnej piersi wyhodowany”!
    To są kpiny… przykro mi ale tym powyższym stwierdzeniem stracił Pan dobrą opinię w moich oczach…

    Komentarz autor Zofia Dorota Hanowerska | maj 17, 2008

  15. Mi to trochę przypomina mało rolnego chłopa, który zazdrości innym ziemi.

    Komentarz autor Fryderyk | maj 17, 2008

  16. Pani Zofio, to żaden żart, to najprzykrzejsza prawda i smutek, że kogoś się z państwa wyrzuca z powodu artykułu na blogu.

    Komentarz autor Ludwik Bourbon | maj 17, 2008

  17. A kto Cię wyrzucił ? Z tego co widzę sam zrezygnowałeś.

    Komentarz autor Fryderyk | maj 17, 2008

  18. wyrzuca w sensie insynuacji abym opuścił państwu, nie musiałem ich słuchać, ale chciałem.

    Komentarz autor Ludwik Bourbon | maj 17, 2008

  19. Insynuacji ? A kto tak robił ?

    Komentarz autor Fryderyk | maj 17, 2008

  20. Ja wiem, że się Fryderyczku nie przyznasz, bo to wymagałoby trochę honorku ;)

    Nie będę kopiował treści z gadu-gadu, bo to naruszanie prywatności korespondencji ;)

    Komentarz autor Ludwik Bourbon | maj 17, 2008

  21. GG ? Chyba raczysz żartować przecież gg łatwo można podrobić ;] Oj nie wiedziałem, że do tego stopnia się posuniesz aby mnie oczernić.

    Komentarz autor Fryderyk | maj 17, 2008

  22. Ja zaś nie spodziewałem się, że pojęcie honoru jest Ci tak bardzo obce…

    Komentarz autor Ludwik Bourbon | maj 17, 2008

  23. Proszę państwa, nie musicie mi wierzyć, czy mnie wyrzucał z państwa, jakieś powody musiałem mieć aby opuścić państwo w którym prawie rok mieszkałem…

    Komentarz autor Ludwik Bourbon | maj 17, 2008

  24. Może tylko dlatego, że chcesz mnie kolejny raz oczernić ?

    Komentarz autor Fryderyk | maj 17, 2008

  25. A zadaj sobie pytanie dlaczego ewentualnie bym chciał, bo przecież nie kręciłem butelką i na kogo wypadnie, tego oczernię :D
    Nie wymagam od Ciebie przyznania prawdy, czyli rzeczy niemożliwej :D

    Komentarz autor Ludwik Bourbon | maj 17, 2008

  26. Nie wiem może zaprzyjaźniłeś się z Talerzem ?

    Komentarz autor Fryderyk | maj 17, 2008

  27. Pudło ;)

    Komentarz autor Ludwik Bourbon | maj 17, 2008

  28. Pozostaje czysta zawiść.

    Komentarz autor Fryderyk | maj 17, 2008

  29. Z takim celem to raczej do familiady nie idź, bo nawet w klawisz kto pierwszy ten lepszy nie trafisz :D

    Komentarz autor Ludwik Bourbon | maj 17, 2008

  30. Czyli te teksty o p. zagranicznej to też jakaś kpina? oO
    Wiedziałem…

    Komentarz autor Faron | maj 18, 2008

  31. Oczywiście. Żeby nie było - to nawet ja uczyłem towarzysza Ludwika jak fałszować rozmowy na gg :-P

    Wybacz drogi Ludwiku, że Cię zdekonspirowałem jaki agenta naszego wywiadu, ale innego wyjścia nie ma. Postaramy się zapewnić Ci bezpieczeństwo.

    Komentarz autor MichalORhada | maj 18, 2008

Dodaj komentarz