Spór o kulturę osobistą!
Niedawno temu w UKZT powstał dekret na mocy rozporządzenia Ministra Kultury – Pani Zofii Hanowerskiej, w którym ma miejsce zarządzenie cenzury prewencyjnej na słowa wulgarne. W UKZT uważamy te słowa za najbardziej słuszne, gdyż słownictwo świadczy o człowieku, słownictwo jest jakby obrazem wewnętrznej kultury, a zasada przeważnie jest jedna – im bardziej wykształcony, inteligentny człowiek, tym piękniejszym językiem się wysławia. Jednak na forum wszystkich mikronacjii pierwsze komentarze jakie usłyszeliśmy od zewnętrznych obserwatorów to: buce, sztywniaki i tym podobnych określeń. Dla mnie buce to osoby chamskie, które używają wulgaryzmów nie wiadomo poco, z tego co wiem, to większość mieszkańców v-świata jest pacyfistycznie nastawiona do świata, a wulgaryzmów używają osoby raczej agresywne. Potem zaczęły się dokuczania typu: co jest brzydkiego w słowie “siki”, wg mnie to świadczy źle o nich, a nie o nas. Jak wiadomo siki to określenie brzydsze słowa mocz, a więc po co używać określeń brzydkich, jak można te piękniejsze? Dążmy do ideału, bo po co cieszyć się brzydotą? Oni dalej swoje, my swoje, aż w końcu Fryderyk Wilhelm I podsumował to, myślę, że bardzo mądrze: każdy może się bawić jak chce i niech każdy zajmie się swoimi sprawami.
Co niektórzy nie mają pojęcia czym jest konstruktywna krytyka, byle zgnębić drugiego.

pragne przypomnieć, że Fryderyk użył bardziej wulgarnych słow na czacie… tzn. “chuj wam do tego”, że tak sobie pozwole zacytować szanownego monarchę.
Ja jestem Ludwik i ja słownictwa nie używam. Jeśli Fryderyk jest hipokrytą to ok, mnie to nie interesuje, to jest Blog Ludwika Bourbona i nie chcę odpowiadać za Fryderyka.
ależ ja Pana nie oskarżam, tylko troche uzupełniam… bo widze skrajny brak konsekwencji w postępowaniu władcy.
Też bywam często nerwowy na postępowania tego osobnika.
Zgadza się
dobrze, że zwracasz na to uwagę. Mimo, że nie bawię się w “mikronacje”, to jestem mile zaskoczony, że tam też zwracacie na to uwagę. Gra, która uczy, to gra wartościowa. Pozdrawiam