Blog Ludwika Bourbona

Ludwik Bourbon vel Matthias Schuft

Spór o kulturę osobistą!

Niedawno temu w UKZT powstał dekret na mocy rozporządzenia Ministra Kultury – Pani Zofii Hanowerskiej, w którym ma miejsce zarządzenie cenzury prewencyjnej na słowa wulgarne. W UKZT uważamy te słowa za najbardziej słuszne, gdyż słownictwo świadczy o człowieku, słownictwo jest jakby obrazem wewnętrznej kultury, a zasada przeważnie jest jedna – im bardziej wykształcony, inteligentny człowiek, tym piękniejszym językiem się wysławia. Jednak na forum wszystkich mikronacjii pierwsze komentarze jakie usłyszeliśmy od zewnętrznych obserwatorów to: buce, sztywniaki i tym podobnych określeń. Dla mnie buce to osoby chamskie, które używają wulgaryzmów nie wiadomo poco, z tego co wiem, to większość mieszkańców v-świata jest pacyfistycznie nastawiona do świata, a wulgaryzmów używają osoby raczej agresywne. Potem zaczęły się dokuczania typu: co jest brzydkiego w słowie “siki”, wg mnie to świadczy źle o nich, a nie o nas. Jak wiadomo siki to określenie brzydsze słowa mocz, a więc po co używać określeń brzydkich, jak można te piękniejsze? Dążmy do ideału, bo po co cieszyć się brzydotą? Oni dalej swoje, my swoje, aż w końcu Fryderyk Wilhelm I podsumował to, myślę, że bardzo mądrze: każdy może się bawić jak chce i niech każdy zajmie się swoimi sprawami.

Co niektórzy nie mają pojęcia czym jest konstruktywna krytyka, byle zgnębić drugiego.

maj 4, 2008 - Opublikował/a Ludwik Bourbon | Felietony | , , , | 5 komentarzy

5 komentarzy »

  1. pragne przypomnieć, że Fryderyk użył bardziej wulgarnych słow na czacie… tzn. “chuj wam do tego”, że tak sobie pozwole zacytować szanownego monarchę.

    komentarz - autor: okoczia | maj 4, 2008 | Odpowiedz

  2. Ja jestem Ludwik i ja słownictwa nie używam. Jeśli Fryderyk jest hipokrytą to ok, mnie to nie interesuje, to jest Blog Ludwika Bourbona i nie chcę odpowiadać za Fryderyka. ;)

    komentarz - autor: Ludwik Bourbon | maj 4, 2008 | Odpowiedz

  3. ależ ja Pana nie oskarżam, tylko troche uzupełniam… bo widze skrajny brak konsekwencji w postępowaniu władcy.

    komentarz - autor: okoczia | maj 4, 2008 | Odpowiedz

  4. Też bywam często nerwowy na postępowania tego osobnika.

    komentarz - autor: Ludwik Bourbon | maj 4, 2008 | Odpowiedz

  5. Zgadza się :) dobrze, że zwracasz na to uwagę. Mimo, że nie bawię się w “mikronacje”, to jestem mile zaskoczony, że tam też zwracacie na to uwagę. Gra, która uczy, to gra wartościowa. Pozdrawiam

    komentarz - autor: dobre maniery | listopad 8, 2008 | Odpowiedz


Dodaj komentarz